<title_newspaper="Gromada  Rolnik Polski"> 
<title_article="redniorolni i spdzielnia produkcyjna"> 
<author_1=Jzef Kazimierczak> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1952">
<month=11>
<date=1952-11-27>
<period=w3> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Ob. Wamik ma 10 ha w gminie Margonin, pow. chodzieskiego i od przeszo 20 lat prowadzi rachunki rolnicze. Jako wic stary rachunkowicz napisa do nas list, w ktrym wyliczy, e w jego gospodarstwie w 1951 roku za 10  godzinny dzie pracy wpada rednio dniwka 24 z.
W zwizku z tym ob. Wamik pisze. Czyta si sniste artykuy w prasie, wysawiajce gospodark spdzielcz jako jedyn form godziwych zarobkw chopstwa zatrudnionego w warsztacie rolnym. Moe to i suszne, ale nie zawsze i nie wszdzie.
Byoby niedorzecznoci ocenia wszdzie gospodarowanie indywidualne jako nieopacalne.
O co tu chodzi ob. Wamikowi? Spdzielczo produkcyjna  myli on  dla redniaka, ktry osiga wcale niez dniwka, to nie jest interes. S tacy redniorolni, ktrzy myl podobnie no i ci wszyscy myl zupenie faszywie.
Wycigi starego z modym
Wiemy, e gospodarstwa redniorolne, dziki opiece, jakiej im udziela Pastwo Ludowe, daj znaczne dochody, mog one da nawet wicej, ni osign ob. Wamik. Ale dochodw z gospodarstw redniorolnych nie mona porwnywa z dochodami modych spdzielni (wszystkie spdzielnie produkcyjne s u nas bardzo mode). Wiemy dobrze, e starego czowieka nie cieszy to, i nada w marszu z dzieckiem kilkuletnim, bo wie, e dziecko szybko ronie i za par lat mody go przecignie. Ob. Wamik zapomina o tym i cieszy si, gdy porwnuje szczytowe, najwysze osignicie swego gospodarstwa, z wynikami dopiero co zorganizowanych i przewanie jeszcze dobrze nie zagospodarowanych spdzielni. A spdzielnie, na og zaczynaj od takiego wyniku, na jakim koczy ob. Wamik. Np. modziutka spdzielnia w Gostkowie pow. rawickiego ju w drugim roku swego istnienia wypaci czonkom po 24 z dniwki obrachunkowej.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 
